Skip to content

Podsumowanie kwietnia + małe cele na maj

Kwiecień był przepiękny. Wiele się działo, zdążyłam się już na dobre zadomowić w Stanach i nie mogę się doczekać kolejnych wspaniałych miesięcy tutaj.

Podobnie jak w Polsce, mieliśmy w kwietniu wszystkie sezony w ciągu tych czterech tygodni. Zaczęło się śnieżycą na początku miesiąca, 1,5 tygodnia później było już lato i temperatury sięgały 30*C. Bywało tez zimno i deszczowo, ale mogliśmy też podziwiać piękną wiosnę. W Polsce nigdy nie widziałam tylu kwitnących drzew, co tutaj. Ale to temat na oddzielny post.

W kwietniu 3 razy udało mi się odwiedzić Boston, z czego bardzo się ciesze, bo uwielbiam to miasto. Chodziłyśmy po parkach, nad rzeką, między uroczymi uliczkami i cieszyłyśmy się każdą chwilą tam spędzoną.

Przypadkiem znalazłyśmy z Sylwią kampus Boston College, który jest przepiękny. Budynki, drzewa i ścieżki pomiędzy tym wszystkim, czy to nie wygląda wspaniale?

Żeby nie było, że pokazuję Wam tylko mój czas wolny. Zobaczcie jakimi gwiazdeczkami się zajmuje. Mega kochane, zabawne, słodkie, naprawdę wspaniałe dziewczynki. Uwielbiam je i chętnie zostaję „po pracy” dłużej z nimi żeby zagrać jeszcze jedną rundkę w „go fish” czy po prostu pocałować na dobranoc.

Boston ponownie:

23-go kwietnia nasza koordynatorka zorganizowała dla nas wycieczkę na Blue Hills. Razem z kilkoma innymi dziewczynami poszłyśmy na wzgórze, z którego widać panoramę Bostonu. Ten dzień był wspaniały, bo mogłam go spędzić z Sylwią i Fioną, z którymi świetnie się dogadujemy.

Wydarzyło się wtedy kilka dziwnych sytuacji, jak np to, że zgubiłyśmy się na szlaku albo byłyśmy świadkami stłuczki. Pierwszy raz widziałam żeby do tak drobnej kolizji były wzywane dwa radiowozy na sygnale, straż pożarna i ambulans. Oczywiście nic nikomu się nie stało.

Zwieńczeniem tego cudownego i zabawnego dnia był wspaniały zachód słońca:

Niedawno odkryłam też piękne jezioro niedaleko mnie, gdzie będę mogła podziwiać zachody słońca.

Boston po raz trzeci:

Tak właśnie wyglądał mój kwiecień. Jeśli chodzi o moje cele, była to klęska totalna. Chociaż jedną rzecz udało mi się utrzymać i była to ta związana z siłownią. Odwiedzałam ją dosyć często, nawet sama.

Mam jednak konkretny plan na maj. Zamówiłam dietę i trening. Wydałam na to kasę, więc nie ma odwrotu, muszę się zmobilizować i mam nadzieję, że będę mogła się niedługo pochwalić efektami. A więc moje cele na maj są następujące:

  • Stosować się do diety w 100%
  • Siłownia 4-5 razy w tygodniu
  • Joga każdego poranka
  • Oszczędzanie kasy na wakacje
  • Tatuaż (?)

 


INSTAGRAM | FACEBOOK | snapchat: POWERPINKYX

 

  • bardzo dobry portret dziewczynek
    wow plany na maj masz naprawdę ambitne, trzymam kciuki:)

  • Cudowne kolory nieba na ostatnich zdjęciach!! ♥ Deta w USA? To musi być ciężkie:))

  • rudawstazka.wordpress.com

    Jakie kwiaty pięknie! Napatrzeć się nie mogę.
    Powodzenia z majowymi planami, oby się udało :P

  • Nikola Fijałkowska

    hej :D skad zamawialas diete?

  • Uwielbiam Twoje zdjęcia! Powoli coraz bardziej zakochuje się w Bostonie <3 Powodzenia w realizacji celów! ^-^