Skip to content

Podsumowanie maja

Ach, co to był za maj. Większość rzeczy, które sprawiły, że był to wspaniały miesiąc, nie nadają się do opisania tutaj. Jednak pokażę Wam, to co mogę pokazać i opowiem, co mogę opowiedzieć.

Kilka razy tradycyjnie byłyśmy w Bostonie. Ostatnio jednak ciągle jeździmy w te same miejsca, a jeszcze tak wiele jest do zobaczenia. Koniecznie trzeba to zmienić.

Odwiedziłyśmy również Cambridge, które jest zupełnie inne niż nasze Newton czy nawet Boston. To właśnie uwielbiam w tych amerykańskich miastach, każde miasto jest indywidualnością i na każdym kroku można zobaczyć coś nowego, innego.

Tak jak mówiłam, na każdym kroku coś nowego. W zeszły weekend wybrałyśmy się do parku w środku miasta. Ogromny, piękny, z dużą ilością kolorowych kwiatów, różnego rodzaju drzewami oraz rzeczką i stawem. Byłyśmy zaledwie w małej jego części, ale nie mogłyśmy wyjść z podziwu jak tam jest pięknie. Ten park znajduje się 15 minut od mojego domu, więc na pewno będę tam częstym gościem.

W maju mogłam sobie w końcu pozwolić na zakup obiektywu 50mm. Pierwotnie kupiłam Nikkor 50mm 1.4D, ale okazał się nieodpowiedni do mojego aparatu – musiałam ustawiać ostrość manualnie, co było dla mnie straszne, ponieważ wielokrotnie okazywało się, że zdjęcie jest nieostre. Dlatego też odesłałam go do sklepu. Jednak udało nam się zrobić kilka fajnych zdjęć w Cambridge.

Kiedy dostałam zwrot pieniędzy za obiektyw, który odesłałam, kupiłam Nikkor 50mm 1.8G. To był strzał w 10. Zdjęcia wychodzą przepiękne i w końcu mam swoje „rozmyte tło”.

Od razu jak tylko była okazja zrobiłam kilka sesji Fionie i Sylwii.

Najważniejszym wydarzeniem w maju były moje urodziny. Jak mogliście już przeczytać na blogu, byłam z dziewczynami w Nowym Jorku. To był najlepszy weekend podczas mojego dotychczasowego pobytu w Stanach. Poznałam nowych ludzi, widziałam piękne miejsca, świetnie się bawiłam i spełniałam swoje kolejne marzenia.

Każdy kolejny miesiąc tu, to kolejne piękne wspomnienia i wspaniałe przygody. Każdego dnia dziękuję za to, że tu jestem. W końcu te podsumowania mają jakiś sens, bo widzę, że coś się w moim życiu dzieje. I mogłabym powiedzieć o wiele więcej, ale zostawię trochę tajemnicy na później.

Przede mną jeszcze wiele nowych znajomości, wiele nowych miejsc do odkrycia oraz wspaniałych rzeczy do przeżycia. To co już widziałam, to moje i nikt mi tego nie odbierze. Jednak cały czas idę do przodu i planuję kolejne wielkie rzeczy. Nie wierzycie? Obserwujcie mnie tu na blogu oraz na moich social mediach. Na instagramie dobijam do 1 tys. obserwatorów, na snapchacie już ponad 500 osób obserwuje moje przygody. Serdecznie zapraszam, bo będzie się działo :)


INSTAGRAM | FACEBOOK | SNAPCHAT: powerpinkyx

 

  • Niech się dzieje i korzystaj z tego czasu jak najlepiej!
    P.S. Spóźnione ale szczere – wszystkiego najlepszego. :)

  • Jak zwykle świetne zdjęcia, a ten obiektyw to na serio starzał w 10 – robi świetne rozmyte tło. Cudo. To zdjęcie lasu z tymi chmurami robi piorunujące wrażenie, takie złowrogie, ma w sobie niezwykłą głębię.
    Ah, Stany Ci służą! ^-^