Skip to content

Nowy Jork po raz trzeci

Kiedy mieszkałam w Polsce robiłam sobie czasami weekendowe wypady do Warszawy. Teraz robię sobie takie wypady do Nowego Jorku. Aż ciężko mi w to uwierzyć, że miasto moich marzeń jest dla mnie tak łatwo dostępne. 4 godziny autobusem i jestem. Tak było też i tym razem. 16-go września odwiedziłam Nowy Jork po raz trzeci.

Kiedy przyjechałam o godzinie 11 moja przyjaciółka Ola już na mnie czekała. Pierwszym kierunkiem, który obrałyśmy był Central Park. Bardzo chciałam tam posiedzieć i zjeść lunch. Kupiłyśmy sobie coś do jedzenia, usiadłyśmy na kamieniu i po prostu cieszyłyśmy się chwilą. Poszłyśmy również nad jezioro w centrum parku i spacerowałyśmy po ścieżkach.

Z Central Parku próbowałyśmy się dostać do metra aby pojechać w kolejne miejsce na naszej liście.

Był to memorial 9/11, czyli miejsce upamiętniające tragedię jaka wydarzyła się 11 września 2001 roku, kiedy samoloty uderzyły w bliźniacze wieże World Trade Center. Bardzo chciałam zobaczyć na własne oczy jak to wygląda i się nie zawiodłam. Kiedy pomyślałam sobie o tym jak wyglądało to miejsce dokładnie 16 lat wcześniej, miałam ciarki na całym ciele…

Następnym miejscem, które bardzo chciałam odwiedzić tego dnia były okolice Brooklyn Bridge. Po drodze z metra do mostu zatrzymałyśmy się aby zrobić sobie zdjęcie z policjantami, którzy byli bardzo mili i zabawni.

W końcu udało mi się zobaczyć widok, na który tak bardzo czekałam. Manhattan widziany z Brooklynu wieczorową porą to wspaniały widok. Z resztą, co ja wam będę mówić, zobaczcie sami: 

Jako, że robiło się już późno, poszłyśmy po coś do jedzenia i usiadłyśmy w ogródku piwnym pod Brooklyn Bridge. Siedząc tam z moją najlepszą przyjaciółką, pijąc piwo i patrząc na przepiękny Nowy Jork, czułam, że nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba. Było idealnie.

Dopełnieniem tego wspaniałego dnia był spacer po Brooklyn Bridge. Lepiej być nie mogło.

Vlog z Nowego Jorku:


INSTAGRAM | FACEBOOK | SNAPCHAT: powerpinkyx

 

  • Mam mieszane uczucia co do Nowego Jorku. Kiedy oglądam zdjęcia takie jak Twoje albo te wszystkie fantastyczne seriale w stylu „How I Met Your Mother” to myślę, że chętnie odwiedziłabym kiedyś to miejsce. A z drugiej strony przeraża mnie ogrom obecnych tam ludzi i rozmiar tego miasta.